Jeszcze kilka lat temu media społecznościowe wyglądały zupełnie inaczej pod względem form treści, jakie były publikowane na portalach. Były to w dużej mierze memy w postaci grafik lub zdjęcia, jednak postępująca dostępność narzędzi do montażu oraz niska bariera wejścia w tworzenie krótkich form wideo zrewolucjonizowała podejście do tworzenia treści. W tym momencie to właśnie szybko przewijane feedy na platformach typu Instagram, Youtube czy Tiktok są przestrzenią, która zajmuje myśli specjalistów od social mediów, ponieważ właśnie tam są potencjalni Klienci. Realia wyglądają tak, że w dzisiejszym internecie marka bez zdolności do tworzenia chwytliwego marketingu wideo zostaje w tyle, a konkurencja buduje swój wizerunek na trafionych rolkach.
Zrozumienie mechanizmów tworzenia angażujących krótkich form wideo to nie czarna magia. Poznanie mechanizmów algorytmu platformy, wiedza o tym, co przyciąga uwagę odbiorców, a także budowanie więzi z odbiorcą, to właśnie elementy, których zgłębienie przybliży markę do osiągania wymiernych korzyści z tworzenia contentu w social mediach. Ale po kolei…
Na początek trochę statystyki związanej z reelsami na Instagramie
Na przykładzie jednej z flagowych platform Mety – wszyscy wiemy, że Instagram jest aplikacją zrzeszającą w sobie niewyobrażalną liczbę społeczności, a więc tam, gdzie ludzie, tam też okazja na przyciągnięcie Klientów! Ponad 500 milionów użytkowników loguje się codziennie na IG, spośród ponad dwóch miliardów łącznej audiencji aplikacji, a same reelsy docierają do ponad 700 milionów osób na platformie. Te dane są trudne do zwizualizowania, ale uwierzcie nam, to bardzo dużo ludzi! Zatrzymując się na rolkach, stanowią one już 38% wszystkich postów w tym medium, a przeciętny użytkownik konsumuje je przez 38 minut dziennie (dane: https://www.submagic.co/pl/blog/instagram-reels-statistics). Czy Wam też zaświeciły się oczy na myśl o potencjalnym dotarciu do Klientów, tak samo, jak nam? Idźmy więc dalej!
„No zarycz, no!”
Pamiętacie denerwującego dzieciaka ze Shreka? On jest dokładnym odwzorowaniem naszego wewnętrznego pragnienia eksplorowania ciekawych treści. Jeśli nie zaspokoisz go na samym początku, możesz pomarzyć o jakimkolwiek zainteresowaniu z jego strony. To właśnie pierwsze 2-3 sekundy materiału decydują o tym, czy użytkownik zobaczy dalszą część wideo. Co jest doskonałym remedium na ten stan? Hook! To sprytne zagranie ze strony twórcy, które sprawia, że zaciekawiamy się od razu na początku materiału, a później zostajemy z jego treścią na dłużej. Przykładami mogą być: zaskakująca statystyka związana z Twoim produktem, prowokacyjne pytanie, efekt końcowy na początku wideo czy śmieszny lub nietypowy kadr. Całkiem możliwe, że w tym momencie pomyślałeś o hooku w kontekście Twojego materiału, ale to nie całość magii.
Super, że zaciekawiłeś odbiorcę początkiem, ale jeśli nie zawarłeś w materiale jakiejś wartości w postaci wiedzy, humoru, ciekawostki itp., w tym czasie nie zmieniając dynamiki wideo za pomocą ujęć czy cięć albo zmiany narracji, no to widza już dawno z nami nie ma.
Co więcej mogę zrobić?
Świetnie, że pytasz, bo jest jeszcze wiele przed nami. Jest sporo podejść do tworzenia contentu, ale jednym z najbardziej angażujących jest storytelling. To sposób opowiadania historii, która może nieść za sobą jakąkolwiek wartość dla odbiorcy, jednak będąca przedstawianą w taki sposób, żeby widz nie mógł doczekać się końcówki.
Nie chodzi wcale o jakieś epickie wybuchy czy pościgi w historii o zastosowaniu Twojego potencjalnie nudnego produktu, ale chodzi o formę opowieści. W przypadku opowiadania czegoś, nie zapomnij o napisach, ponieważ nie każdy musi mieć słuchawki na uszach czy włączony głos w telefonie, a również chciałby „posłuchać” tego, o czym mówisz.
Wszyscy znamy tego jednego wujka, który kiedy opowiada swoje historie, to każdy słucha z zapartym tchem. Za pomocą użycia zwrotów akcji, ciągłego progresu historii czy ciekawych porównań, również jesteśmy w stanie nadać naszemu produktowi takiej głębi, jakiej nadaje nasz zabawny wujek podczas rodzinnych spotkań.
Element zaskoczenia – to on jest kluczem. No dobra, ale do czego dążymy finalnie? To zależy, ponieważ widz czeka na puentę historii, zaś my czekamy, aby zachęcić go w jakiś sposób do działania. „Polub rolkę”, „podaj dalej ten film”, „napisz, co uważasz” albo „zaobserwuj nas” to komunikaty, które chcemy przemycić potencjalnemu Klientowi w naszych treściach, aby zbudować między nami zaufanie i więź. To one w przyszłości mogą zaprocentować w postaci zakupu naszego produktu czy polecenia nas znajomym.
Śledź trendy, bądź na czasie i używaj nowinek
Nie bez powodu mówi się, że coś „trenduje” w social mediach. To etykieta, która powinna mówić nam o pewnym zjawisku, które nabiera popularności, jest chętnie wyszukiwana przez użytkowników, a co za tym idzie, zyskuje aprobatę algorytmów, które popychają zasięgi podobnych treści.
Trendujący może być trend związany z jakimś zachowaniem przedstawionym w rolce lub dźwięk, do którego cała masa ludzi nagrywa filmiki, bo jest on na czasie. Viralowe treści, czyli takie, które są bardzo popularne, najczęściej wywodzą się z TikToka, dlatego to bardzo dobry poligon doświadczalny dla kogoś, kto stara się wynaleźć jakieś treści do własnego użytku.
A co z nowinkami i gdzie ich szukać? Jest to już temat dla osób dużo lepiej obytych w przestrzeni internetowej, jednak każdy z nas dostrzega pewne zmiany, które dzieją się na platformach, których często używamy. Jakiś czas temu taką nowinką było współtworzenie treści z innymi twórcami na Instagramie, a jeszcze wcześniej dedykowana zakładka do Instagramowych reelsów.
Warto pamiętać, że dystrybutorzy wprowadzający nowe funkcje dla użytkowników robią to w pewnym celu – aby tego używać. Dlatego też często treści uwzględniające w sobie użycie nowości na portalu, mogą trendować lepiej od tych, które są powielane przez innych użytkowników w starych schematach. Dobrze jest być pionierem, bo właśnie na tym można dobrze zarobić… w zasięgach.
Trochę o seriach, społeczności i zaangażowaniu
Dosyć trudno jest wyróżnić się ze swoim contentem w sieci, tak więc musi on mieć w sobie coś specjalnego. Bardzo dobrze działającą kotwicą w pamięci odbiorców jest podobny styl montażu, spójny wizerunek i powtarzalny charakter treści. Przykład: dużo prościej będzie nam zapamiętać tego jednego tiktokera, który ciągle przepytuje kibiców pod stadionem z bardzo podobnych pytań, niż kogoś, kto ciągle żongluje tematami i skacze z contentowego kwiatka na kwiatek. Łatwiej nam zatrzymać się przy czymś znajomym, po czym wiemy czego się spodziewać. Spróbuj zbudować to w kontekście swojej marki!
Kiedy już uda Ci się zaciekawić większą rzeszę widzów, staraj się być z nimi blisko. Odpowiadaj na ich wiadomości, pokazuj swoje zaciekawienie, wchodź z nimi w interakcje, ponieważ to sprawi, że poczują się dowartościowani i zapamiętają, dzięki komu tak się stało.
To więcej, to może zadziałać w taki sposób, że nagle dana osoba chętniej będzie odwiedzała inne Twoje social media, a także będzie brała udział w różnych aktywnościach, które będziesz wdrażał w życie. Twój potencjalny Klient nagle zacznie głosować w ankietach w relacjach na Instagramie czy zada Ci pytanie w wiadomości prywatnej, a to wszystko działa na korzyść przybliżenia go do wykonania pożądanej akcji.
Potrzebujesz wsparcia?
Czytasz to wszystko i już wiesz, że na ten moment trochę przerasta Cię świat wideo marketingu i tworzenia rolek na Instagrama? Nic nie szkodzi, każdy musi od czegoś zacząć, a Ty trafiłeś w dobre ręce profesjonalnej agencji social media ze Śląska. Nasi specjaliści oprócz znajomości popularnych memów i tańców na Tiktoku są osobami, które wiedzą, jak pomóc Ci w trafieniu do Twoich potencjalnych Klientów za pomocą reelsów na Instagramie i innych narzędzi w social mediach.
Zgłoś się do nas, a przejdziemy krok po kroku od najistotniejszych rzeczy związanych z wideo marketingiem, abyś miał pewność, że Twoi Klienci będą w dobrych rękach pod względem serwowanego dla nich contentu.


